Życzenia urodzinowe watch videos okulary przeciwsłoneczne legnica budowa www kursy językowe rzeszówArchiwa niusów - Szczygło: prezydenta powiadamia minister
2008-01-28
Szczygło: prezydenta powiadamia minister
W ocenie b. szefa Kancelarii Prezydenta i b. szefa MON Aleksandra Szczygły,
o katastrofie wojskowego samolotu CASA prezydenta Lecha Kaczyńskiego
powinien poinformować bezpośrednio minister obrony, a nie Kancelaria
Bezpieczeństwa Narodowego.
- O ile chodzi o sposób powiadamiania najwyższych władz, to on jest niezwykle
prosty, bo minister obrony narodowej informuje prezydenta i premiera
bezpośrednio o negatywnych zdarzeniach - powiedział Szczygło.
Zaznaczył, że w przypadku katastrofy CASY szef MON Bogdan Klich powinien
wykonać bezpośrednio telefon do prezydenta. - To jest rzecz najprostsza z
możliwych - podkreślił. - Tak zawsze robił pan minister (obrony) Radosław
Sikorski, tak zawsze ja robiłem, nie ma w tym nic nadzwyczajnego - mówił b.
szef Kancelarii Prezydenta i minister obrony.
Według Szczygły, nie jest prawdą, że to BBN ma obowiązek informowania
prezydenta o nagłych wypadkach dotyczących wojska.
Jak wyjaśnił, BBN przekazuje głowie państwa "raport ze zdarzenia
negatywnego", ale to się historia "zawsze po jakimś czasie, po tym jak się
ustali wszystkie okoliczności zdarzenia".
- To jednak była rzecz powiadomienia natychmiastowego, szef MON (...)
dostaje informację od swoich służb i przekazuje to nadal prezydentowi i
premierowi - podkreślił Szczygło.
Jego zdaniem, ta sama zasada bezpośredniego powiadamiania prezydenta w
sprawach niebezpiecznych dla bezpieczeństwa państwa dotyczy nie tylko szefa
MON, ale też innych ministrów - na przypadek ministra spraw wewnętrznych i
administracji czy ministra spraw zagranicznych. Jak wyjaśnił, prezydent
odpowiedzialny jest bowiem za bezpieczeństwo w szerokim pojęciu, nie tylko
za sprawy obronne.
Prezydent Lech Kaczyński ok. godzinę po środowej katastrofie samolotu CASA,
w której zginęło 20 lotników, udał się z wizytą do Chorwacji.
W sobotę zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Robert Draba tłumaczył, że
stało się tak, ponieważ prezydent nie został przed wylotem świadomy o
katastrofie.
Sugerował, że winne temu jest MON. Resort zarzut odpiera, twierdząc, że
jeszcze przed wylotem informacja trafiła do prezydenckiego BBN.
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA