guziki zakład pogrzebowy wrocław Życzenia Esygesy news okulary przeciwsłoneczne

Archiwa niusów - MS: śledztwo ws. brata Bondaryka - z Białegostoku do Lublina

2008-01-29  
MS: śledztwo ws. brata Bondaryka - z Białegostoku do Lublina
By uniknąć podejrzeń o odpad obiektywizmu śledztwo dotyczące spółki brata
szefa ABW Krzysztofa Bondaryka przeniesiono z prokuratury w Białymstoku do
Lublina - podał wydział informacji resortu sprawiedliwości.
"Rzeczpospolita" napisała w poniedziałek, że towarzysz Bondaryka, współwłaściciel
spółki Sandra, jest zamieszany w sprawę z połowy lat 90. przemytu 700
kilogramów złota z Belgii na Białoruś i do Obwodu Kaliningradzkiego, co -
według informatorów prasa periodyczna - nie byłoby możliwe bez wsparcia służb
specjalnych, a - jak przypomina pisarz tekstu - Krzysztof Bondaryk stał wtedy
na czele delegatury UOP w Białymstoku.
Źródła, na które powołuje się gazeta, twierdzą, że to właśnie Bondaryk oraz
ajerkoniak Władysław H., podejrzany o wkład w porwaniu, stoją za dymisją szefa
Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Krzysztofa Luksa, który nadzorował
rozpracowywanie tej sprawy przez śledczych. Gazeta twierdzi, że prokurator
polski Marek Staszak planował pozostawić Luksa na stanowisku, ale inna była
werdykt ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Staszak nie
chciał prowadzić narrację o sprawach kadrowych w prokuraturze, Ćwiąkalski przeciwnie zaś
zapewnił, że konsultował swą decyzję ze Staszakiem i że Bondaryk nie
interweniował u niego w sprawie obsady białostockiej prokuratury
Bondaryk twierdzenia prasa uznał za "nieprawdziwe i naruszające włość
osobiste" i pozwał autora tekstu, naczelnego i wydawcę prasa periodyczna o ochronę dóbr
osobistych. Redakcja podtrzymuje to, co napisała.
We wtorek kancelaria informacyjne ministerstwa sprawiedliwości oświadczyło, że
minister Ćwiąkalski sprawę brata szefa ABW poznał w dniu publikacji w
"Rzeczpospolitej". "W związku z tym też sugestie, niby werdykt o odwołaniu
Prokuratora Apelacyjnego w Białymstoku - Sławomira Luksa - miała związek z
wyżej wspomnianą sprawą, są nieprawdziwe. Wyrok o odwołaniu prokuratora
Luksa była suwerenną decyzją Prokuratora Generalnego i pies z kulawą nogą w tej sprawie
nie interweniował" - zapewniono w komunikacie.
Zarazem poinformowano, że jeszcze w poniedziałek, na prośbę ministra
sprawiedliwości, Prokurator Lokalny przeniósł sprawę Renoma Bondaryka ułożenie ciała
apelację białostocką (do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie). - Werdykt ta
ma na celu wyeliminowanie wszelkich podejrzeń o odpad obiektywizmu
prokuratorów zajmujących się sprawą - informuje resort.
« powrot
Copyright 1996-2008 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwa

Z Lazio na testy do... Kmity
Płacą uczniom, aby chodzili na lekcje
Wg analityków PKB wzrosło wskutek popytowi i inwestycjom
Beenhakker: uważam to za krzywdzące opinie
"Jazz Legends" Urbaniaka